EURUSD raport 26-30.12.2011

Pierwsza połowa tygodnia była spokojna, kurs konsolidował pomiędzy poziomami 1.3050 a 1.080. W poniedziałek nie było żadnych informacji makroekonomicznych, z racji drugiego dnia świąt większość banków była nieczynna. Podobna sytuacja miała miejsce we wtorek, poza tym, że lepiej wypadł odczyt indeksu zaufania konsumentów Conference Board (przewidywany 58.5, aktualny 64.5), który jak widzimy nie wpłynął znacząco na rynek.W środę o godzinie 15 kurs niespodziewanie zaczął gwałtownie spadać i w efekcie w czwartek o 13 przebił poziom 1.2860, i tym samym na finiszu wyznaczył nowe roczne minimum. Nie znamy oficjalnej jednoznacznej przyczyny tego spadku, ale chodzą spekulacje, iż ten ruch związany był z rosnącą niepewnością na rynku międzybankowym euro strefy. Nałożyły się na to także niezmienność stanowiska EBC w sprawie interwencji na rynku długu, jak i ciągła groźba cięć ratingów przez S&P (która zapowiadana jest na styczeń).

 


W czwartek uwaga inwestorów była skupiona na aukcji włoskich obligacji, która jednak nie wypadła najlepiej (np. o godzinie 11:15 rentowność 10-letnich obligacji Włoch kształtowała się na poziomie 7,096%). To był wystarczający impuls, by osiągnąć wcześniej wspomniane roczne minimum.

Kolejne godziny przyniosły odreagowanie i powrót kursu ponad 1.2900. Podejrzewa się, że skoro cena osiągnęła minimum ze stycznia, to ma otwartą drogę do wzrostowej korekty ruchu spadkowego z poziomu 1.4250, jednak w obliczu przepowiadanych cięć ratingów może to się w najlepszym wypadku opóźnić.

 

Filip Akkad